Szukam zakładki...
Afterlife. Potencjał Trwogi - Samotniczka, wariatkowo i starzy znajomi.

Afterlife. Potencjał Trwogi - Samotniczka, wariatkowo i starzy znajomi.

10/03/2019
Już pierwszy tom tej serii zrobił na mnie wrażenie, a kolejny pochłonęłam wręcz w mgnieniu oka. Z trzecią częścią wiązałam spore nadzieje i – jak pewnie widzicie po ocenie – również się nie zawiodłam, choć moje odczucia są nieco inne niż wcześniej. Tym razem autor serwuje nam zupełnie nową postać, wokół której kręci się fabuła. Mowa o Reagan. Przyznam się Wam do czegoś zabawnego: mimo że przeczytałam ten tom już jakiś czas temu, do dziś nie mam zielonego pojęcia, jak poprawnie wymawiać jej imię. Czytałam je „po swojemu”, co w sumie nie przeszkadzało w odbiorze, ale pozostawiło lekką niepewność. Czy ta zmiana perspektywy wyszła serii na dobre?

Afterlife. Potencjał Trwogi

Joaquin Danilecki, 2019 | High vs. Low Fantasy, Young Adult & New Adult

Ridero 201 stron
Już pierwszy tom tej serii zrobił na mnie wrażenie, a kolejny pochłonęłam wręcz w mgnieniu oka. Z trzecią częścią wiązałam spore nadzieje i – jak pewnie widzicie po ocenie – również się nie zawiodłam, choć moje odczucia są nieco inne niż wcześniej. Tym razem autor serwuje nam zupełnie nową postać, wokół której kręci się fabuła. Mowa o Reagan. Przyznam się Wam do czegoś zabawnego: mimo że przeczytałam ten tom już jakiś czas temu, do dziś nie mam zielonego pojęcia, jak poprawnie wymawiać jej imię. Czytałam je „po swojemu”, co w sumie nie przeszkadzało w odbiorze, ale pozostawiło lekką niepewność. Czy ta zmiana perspektywy wyszła serii na dobre?
"Nasze światy się przeplatają. Niektórzy mówią o przypadku, inni o synchroniczności. Czasem, by rozwiązać zagadkę Zaświatów, potrzeba żywych ludzi."

Dziwaczka z piętnem

Reagan to nastolatka, której życie dalekie jest od kolorowej sielanki. Mieszka z ojcem, który ma zapędy sadysty, podczas gdy jej matka przebywa w szpitalu psychiatrycznym po nieudanej próbie samobójczej i z powodu halucynacji. Dwójka starszych braci zdążyła się już wynieść z tego toksycznego domu, zostawiając ją samą na placu boju. To typowa samotniczka i "dziwaczka", która nosi na sobie piętno problemów rodziców. Jest nieufna i odpycha każdego, kto próbuje się zbliżyć. Nie będę ukrywać: niestety zbytnio nie przepadalam za tą postacią. Mimo że grała tu pierwsze skrzypce, miała w sobie coś, co mi nie odpowiadało. Wydawała się zbyt flegmatyczna. Bała się używać swoich interesujących umiejętności, choć mogłoby to skrócić jej męki i doprowadzić do prawdy. Rozumiem, że to tylko zagubione dziecko, ale brakowało mi w niej ikry.

Trójca na ratunek

Na całe szczęście, sytuację ratują starzy znajomi. W tym tomie powraca Trójca Zagłady oraz moi ulubieńcy – Aiden i Tori. Ich obecność ożywia fabułę i samą postać Reagan. Uwielbiam ich dynamikę i to, jak wprowadzają energię do każdej sceny. W „Potencjale trwogi” zagrożenie jest o wiele bardziej zagmatwane. Skrywa się tu sporo tajemnic, a bohaterowie (i my) ciągle trafiają na zmyłki. Trójca ma ręce pełne roboty, walcząc ze złem i próbując rozwikłać zagadkę. Jedyny minus? Książka była bardzo krótka. Fabuła jest ciekawa, ale mam wrażenie, że niezbyt rozbudowana, co pozostawiło mnie z lekkim niedosytem.

Lekko i przy ognisku

Autor ponownie popisał się stylem, który polubiłam od początku serii. Ma lekkie i przyjemne pióro, dzięki czemu utrzymuje fajne tempo akcji. Mimo że liczyłam na dłuższą lekturę, nie narzekam, bo „płynie się” przez tekst błyskawicznie. Żałuję tylko, że Aidena i Tori było proporcjonalnie mniej niż Reagan, bo to oni są motorem napędowym moich emocji w tej sadze.

Wizualnie – okładka to strzał w dziesiątkę. Chyba najbardziej mi się podoba spośród wszystkich trzech tomów. Jest klimatyczna i kojarzy mi się z przyjemnym wieczorem przy ognisku, co idealnie pasuje do nieco mroczniejszego, ale wciąż młodzieżowego klimatu.

•••

Werdykt: Krótki przerywnik

Reasumując, to lekka, ale bardzo krótka powieść. Ten tom podobał mi się nieco mniej niż poprzednie, głównie ze względu na główną bohaterkę. Reagan mnie nie porwała, była momentami zbyt sztywna, choć miała przebłyski inteligencji. Na szczęście Trio nadrabia wszelkie braki, więc przymknęłam oko na mankamenty nowej postaci. Polecam ten tom jako dopełnienie historii, które otwiera wiele nowych dróg fabularnych. Czytało się przyjemnie, szybko i bez bólu.

🫣 Strach ma wielkie oczy (i flegmatyczną nosicielkę).

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz