Te budynki... to są silosy. Trzyma się w nich zboże na czarną godzinę. Aby jakoś przetrwać zły czas.To my jesteśmy zbożem. A to jest silos. Trzymają nas tu, aż miną złe czasy. Ale nic z tego nie wyjdzie. Nie można zostawiać zboża na tak długo. Nie w takich ciemnościach. Nic z tego.
Przyszłość, gdzie Ziemia jest jednym wielkim pustkowiem. Pośród tego wszystkiego stoi silos, w którym żyją ludzie. Każdego dnia przestrzegają reguł, aby przetrwać. Ten, kto łamie zasady, mówiąc o tym, co na zewnątrz, zostaje poddany karze czyszczenia. Większość drży na myśl o tym co na zewnątrz, gdyż wyjście jest biletem w jedną stronę. Nie ma powrotu. A ci, którzy zakwestionowali wewnętrzne zasady leżą na zboczach czekając na rozkład. Mieszkańcy silosu widząc za pomocą kamer podobny krajobraz, wracają do swoich zadań chcąc po prostu przeżyć. Jednak nie wszyscy godzą się na los uwięzienia w silosie i śmierć najbliższych, dlatego też szukają dowodów na kłamstwa "tych z góry". Prawda jest jednak niebezpieczną bronią, więc trzeba pozbywać się tej buntowniczej zarazy, która próbuje nią walczyć...
Najpierw Holston, później burmistrz Jahns i wreszcie ona - Juliette. To są bohaterowie z którymi kolejno będziemy zgłębiać mroczne sekrety silosu. Powiem szczerze, że sięgnięcie po książkę było ciężkie, ale oderwanie się od niej o wiele trudniejsze. Akcja trzyma w napięciu i sama zastanawiałam się wiele razy co jest prawdą, a co kłamstwem. Co było ukryte by zapewnić bezpieczeństwo, a co tylko po to, by kontrolować i pozbywać się ludzi? Jak wiele warte jest kilka żyć w obliczu ratowania całego świata, który jest pewnikiem i bezpieczeństwem?
Towarzysząc bohaterom można odczuć i widzieć to samo, co oni. Opisy są obszerne, ale nie zanudzają czytelnika. Raczej wypełniają cały nasz obraz świata stworzonego przed Hugh'a Howeya, który sobie wyobrażamy.
Nie brakuje tutaj również wątków miłosnych (w końcu tam, gdzie są ludzie, są też emocje) - tej straconej, nieszczęśliwej, głęboko zakopanej, ukrytej, ale też nowej, a może i nawet niewłaściwej. Jedno jest pewne. Bohaterowie, których spotykamy na kartach tej powieści są niczym trybiki maszyny, która zaczyna się psuć. W takich warunkach mieszkańcy najpierw muszą myśleć o ratowaniu najbliższych i ich świata, a potem o sobie. Tak więc nie doświadczymy tu przesłodzonych opisów, wielkich obietnic i happy end'ów na które liczy miłośnik romansów. Te subtelne emocje są warte poznania. Dlatego zachęcam Was do przeczytania tego tomu. Mam nadzieję, że kolejne części mnie nie zawiodą i poziom serii będzie utrzymany na tak wysokim poziomie, na jakim się zaczął.
UPTADE 2026: Jestem po obejrzeniu dwóch sezonów serialu i jestem pod wrażeniem w jaki sposób można było przenieść słowa autora na rzeczywistość tak dobrze. + doceniłam tę trylogię jeszcze bardziej na przestrzeni lat. Cholera! Dobre to jest.
Pozdrawiam, Klaudia ❤
Pozdrawiam, Klaudia ❤

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze


Komentarze: