"Jeśli książka na ciebie nie oddziałuje, nawet w najmniejszym stopniu, to nie czytasz odpowiedniej książki."
Tessa: Studium naiwności
Tessa Young w pierwszym tomie miała momenty przebłysku. Tutaj? Przechodzi metamorfozę, ale niestety na gorsze. Z poukładanej studentki zmienia się w chorągiewkę na wietrze. Jest niezdecydowana, naiwna i daje sobą potwornie manipulować. Jej tendencja do nadinterpretacji faktów i ciągłe wybuchy płaczu doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Zamiast dojrzewać, cofnęła się w rozwoju.
"Żyjemy w świecie, w którym wszyscy popełniają błędy, nawet niesamowicie naiwne dziewczyny, które zazwyczaj są ofiarami charakteru i braku wrażliwości swoich chłopaków. Nikt na tym świecie nie jest prawdziwie niewinny.Nikt.Ludzie, którzy mają siebie za doskonałych, są najgorsi ze wszystkich."
Hardin: Hipokryta roku
Hardin Scott to wciąż ten sam arogancki dupek, co wcześniej, tylko bardziej męczący. Zamiast skupić się na naprawianiu błędów, woli urządzać sceny zazdrości. Jego zaborczość przestała być intrygująca, a stała się przerażająca. Najgorsza jest jego hipokryzja – robi straszne rzeczy, ale gdy Tessa popełni najmniejszy błąd, wpada w szał. Liczyłam na, chociaż minimalną poprawę jego zachowania, ale postępy są tu mikroskopijne.
"- Pięć czy sześć czego?- Seksów on the Biczów..."
Błędne koło dramy
Fabuła tego tomu to definicja słowa chaos. Anna Todd serwuje nam niekończący się cykl: kłótnia, zerwanie, seks, godzenie się. I tak w kółko. To toksyczność w czystej postaci. Owszem, akcja jest dynamiczna i ciągle coś się dzieje, ale miałam wrażenie, że większość tych wydarzeń to tylko zbędne wypełniacze i dramaty tworzone na siłę. Historia jest przewidywalna w swojej nieprzewidywalności – wiadomo, że za chwilę znowu się pokłócą.
Styl autorki jest bardzo prosty, a język ostry – Hardin przeklina na potęgę, co akurat pasuje do jego charakteru. Książkę czyta się błyskawicznie, to typowy, uzależniający czasoumilacz, ale po odłożeniu czuje się zmęczenie materiałem.
Wizualnie okładka jest intensywna i pasuje do treści, choć jestem ciekawa, jak wypadnie edycja filmowa.
Werdykt: Rozczarowanie
Reasumując, czuję niedosyt i frustrację. Ten tom to zjazd w dół po całkiem niezłym otwarciu serii. Bohaterowie są niekonsekwentni i męczący, a ich relacja jest szkodliwa i niebezpieczna. Przeczytałam, bo wciąga jak bagno, ale liczyłam na jakikolwiek progres, a dostałam stanie w miejscu. Mam wielką nadzieję, że trzecia część w końcu popchnie fabułę do przodu.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
Komentarze: