"- Niczego w życiu nie należy się lękać, tylko spróbować to zrozumieć. Nadeszła pora, by zrozumieć więcej, abyśmy mogli się mniej lękać. - rzuciła rzeczowo.
Popatrzyli na nią, nie pojmując, o czym mówi.
- Co...? - zaczął Jamie, ale nie pozwoliła mu skończyć.
- To słowa Marie Curie [...]"
Portmanka i Księżniczka
Wracamy do murów elitarnej szkoły, gdzie Lottie Pumpkin rozpoczyna drugi rok nauki. Nasza Portmanka to postać, którą da się lubić za jej lojalność i pracowitość. Podchodzi do swojej roli (zastępowania księżniczki) bardzo poważnie, ale ma też ludzką twarz – bywa zagubiona, a jej skłonność do overthinkingu czyni ją bardzo autentyczną. Łatwo się z nią utożsamić, bo nie jest idealnym robotem, a dziewczyną pełną obaw.
Z kolei Ellie (czyli prawdziwa księżniczka Maradawii) to wulkan energii. Jest zadziorna, utalentowana (szczególnie w szermierce!) i robi wszystko, by unikać królewskich obowiązków. Jednak w tym tomie widać u niej ciekawą ewolucję – zaczyna pragnąć czegoś więcej niż tylko ucieczki. Jej porywczość i impulsywność świetnie kontrastują z rozwagą Lottie, tworząc duet idealny.
"Ellie nachyliła się jeszcze mocniej tak blisko że teraz niemal się dotykały [...] Lottie wstrzymała oddech , serce tłukło jej w piersi kiedy ęllie nachyliła się w jej stronę z poważną miną [...] Ellie dotknęła wargami ust Lottie i zaczęła scałowywać z nich warstwę cukru."
Sztywny Partyzan
Trzecim elementem układanki jest Jamie. Mam do niego mieszane uczucia. Z jednej strony jest do bólu lojalny i oddany ochronie dziewczyn. Z drugiej – jego sztywność i dystans bywają męczące. Jest typem „nadopiekuńczego brata”, który czasem zapomina, że chroni nastolatki, a nie obiekty muzealne. Mimo to, bez niego ta paczka nie byłaby kompletna.
Walka z Lewiatanem
Fabuła koncentruje się na walce z tajemniczą organizacją Lewiatan. Dzieje się tu naprawdę sporo – intryga goni intrygę, a akcja jest bardzo dynamiczna, więc nuda nam nie grozi. Choć wprawne oko fana młodzieżówek może przewidzieć niektóre zwroty akcji, to całość czyta się niezwykle przyjemnie. Styl Connie Glynn jest lekki i płynny, a relacje między bohaterami rozwijają się w naturalnym tempie. Autorka świetnie pokazuje, że za fasadą monarchii i blichtru kryje się opowieść o głębokiej, prawdziwej przyjaźni.
Wizualnie jest dobrze, choć muszę przyznać, że okładka pierwszego tomu podobała mi się zdecydowanie bardziej. Ta jest ładna, ale nie ma już tego „efektu wow”.
Werdykt: Udany drugi rok
Reasumując, „Księżniczka Debiutuje” to ważny rozdział w Kronikach Rosewood. Poznajemy lepiej bohaterów, odkrywamy nowe sekrety i obserwujemy, jak dziewczyny radzą sobie z poszukiwaniem własnej tożsamości. To urocza, angażująca lektura, która sprawia, że od razu chce się sięgnąć po trzeci tom.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)



![[KU UPADKOWI LITERATURY WSPÓŁCZESNEJ] "Nasze Perseidy" Layla Wheldon](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivPyQ3ia_OZCQP0NbJ4OzqIYWJmydX-epa4Ka3AZS15gZdT0oQQhgUpO4-_VDYyui7B_6VPfnhyphenhyphenms_N_HXC7rfVBjeC05vw8_UCpk2pVXiMQupYDcsom89jEc2rOwEqyYEq-mVm07g9aLqfzZzjazsWt6ZUZunAoBroxz_potl9lPBCcwqJk9hSaXdbv44/w640-h480/1000053064.png)
Komentarze: