"Pozdrowienia od NWS"
Cztery mścicielki
Sercem powieści jest kwartet uczennic, które tworzą tajną grupę NWS (Nie Wkurzajcie Się – w wolnym tłumaczeniu). Autorka postawiła na dużą różnorodność charakterów:
Bree – córka senatora, żyjąca w złotej klatce. Zamiast twardej liderki, widzę tu dziewczynę samotną i zbuntowaną, która szuka sprawiedliwości na własną rękę.
Margot – analityczny umysł operacji. Jest skryta i tajemnicza, zmagająca się z własnymi demonami, co czyni ją najciekawszą z grupy.
Kitty – energiczna sportsmenka, która spaja towarzystwo.
Olivia – postać, która wzbudziła we mnie najwięcej smutku. Desperacko próbuje udawać kogoś, kim nie jest, by pasować do elity. Jest zagubiona i nieco naiwna, co czyni ją łatwym celem.
Mimo prób nadania im głębi, bohaterki w książce wydawały mi się momentami sztywne i jednowymiarowe w porównaniu do ich serialowych odpowiedników. Męska część obsady (John i Donte) to po prostu porządni goście, stanowiący tło dla działań dziewczyn.
Papier kontra ekran
Muszę to powiedzieć wprost: serial podobał mi się bardziej. Fabuła w książce biegnie nieco chaotycznie, a różnice w wydarzeniach są ogromne. Ekranizacja nadała tej historii dynamiki i przysłowiowego „pazura”, którego w tekście mi zabrakło. Styl Gretchen McNeil jest bardzo lekki i prosty – to typowa młodzieżówka, którą czyta się błyskawicznie, niewymagająca wielkiego skupienia. Niestety, przez to historia traci na napięciu.
Finał nastawiony na zysk
Kolejny minus to zakończenie. Książka urywa się w takim momencie, że czytelnik czuje się zmuszony do sięgnięcia po drugi tom. Rozumiem budowanie napięcia, ale tutaj wyszło to sztucznie i irytująco. Zamiast satysfakcjonującego finału, dostajemy wielki znak zapytania, który ma nas tylko zachęcić do wydania kolejnych pieniędzy.
Wizualnie też nie ma zachwytu. Okładka z serialowym motywem jest po prostu nieatrakcyjna. Grafiki filmowe rzadko wyglądają dobrze na książkach i ta niestety potwierdza regułę.
Werdykt: Netflix wygrywa
Reasumując, „Odwet” to niezobowiązująca lektura na jeden raz. Sprawdzi się jako lekki przerywnik, ale trafiłam na nią w złej kolejności. Gdybym nie znała serialu, może oceniłabym ją wyżej. A tak, widzę głównie jej braki w dynamice i spłycone charaktery. Polecam głównie fanom serialu, którzy z ciekawości chcą zobaczyć, jak bardzo scenarzyści zmienili oryginał (a zmienili sporo!).

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)



![[KU UPADKOWI LITERATURY WSPÓŁCZESNEJ] "Nasze Perseidy" Layla Wheldon](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivPyQ3ia_OZCQP0NbJ4OzqIYWJmydX-epa4Ka3AZS15gZdT0oQQhgUpO4-_VDYyui7B_6VPfnhyphenhyphenms_N_HXC7rfVBjeC05vw8_UCpk2pVXiMQupYDcsom89jEc2rOwEqyYEq-mVm07g9aLqfzZzjazsWt6ZUZunAoBroxz_potl9lPBCcwqJk9hSaXdbv44/w640-h480/1000053064.png)
Komentarze: