"Jest tyle zła na tym świecie, że bez przebaczenia i dawania kolejnych szans wszyscy byśmy się tylko wzajemnie nienawidzili."
Bolesny powrót do rzeczywistości
Główna bohaterka, Kalina, trafia na scenę w najgorszym możliwym momencie. Rekonwalescencja po wypadku to nie tylko ból fizyczny, ale i psychiczny, dlatego jej początkowa opryskliwość była dla mnie w pełni zrozumiała. Podoba mi się kierunek, w jakim poszła ta postać. Z nieco naiwnej dziewczyny zmieniła się w zdyscyplinowaną i silną kobietę. Jej ból jest autentyczny, a cierpliwość, jaką musi wykazać w nowej sytuacji, imponuje. To już nie jest ktoś, kto daje sobą sterować – Kalina stała się zdeterminowana i opiekuńcza, co zdecydowanie działa na jej korzyść.
"Dodajmy do tego odpowiednie osoby, które nam pomagają,i szanse na sukces są naprawdę duże."
Tchórz, który dorasta
Z Nathanem sprawa jest bardziej skomplikowana. Mam do niego mieszane uczucia. W obliczu prawdziwych problemów pokazał twarz tchórza, uciekając od odpowiedzialności, co mocno nadszarpnęło jego wizerunek „silnego samca alfa”. Na szczęście w tym tomie widać u niego znaczący progres. Powoli dojrzewa, wyzbywa się arogancji i zaczyna doceniać to, co ma. Stał się milszy i bardziej ludzki, choć nie ukrywam – niesmak po jego wcześniejszych zachowaniach pozostał i trudno mi go w pełni polubić. Musi jeszcze sporo zapracować na zaufanie.
Geniusz w ciele dziecka
Na drugim planie pojawia się Sabrina, córka Nathana. I tu mam mały zgrzyt. Pisanie postaci dziecięcych to wyzwanie i tutaj autorka trochę popłynęła. Sabrina jest zbyt dojrzała i wygadana jak na swój wiek, co wypada nienaturalnie. Miałam wrażenie, że jej postać służy głównie jako narzędzie fabularne, by pokazać i wzmocnić instynkt macierzyński Kaliny.
"Wbrew pozorom, nie siła fizyczna świadczy o sile człowieka. To silny charakter i wola walki potrafiły czynić cuda."
Romans z dreszczykiem
Styl K.N. Haner (znanej jako Królowa Dramatu) jest tu nieco łagodniejszy. Historia jest subtelniejsza, ale nie brakuje jej pazura. To dramatyczny romans z wątkiem kryminalnym. O ile główny wątek miłosny był dość przewidywalny, o tyle intryga kryminalna w tle pozytywnie mnie zaskoczyła niebanalnymi zwrotami akcji. Tempo jest żwawe, a styl lekki i dynamiczny, dzięki czemu książkę pochłania się błyskawicznie.
Wizualnie okładka jest minimalistyczna i poprawna, ale muszę wytknąć wadę wydania – złote, tłoczone litery bardzo szybko się ścierają, co trochę psuje estetykę.
Werdykt: Dojrzała kontynuacja
Reasumując, „Sponsor II” to emocjonalna i angażująca lektura. Autorka udowodniła, że potrafi stworzyć autentyczną relację, która nie opiera się tylko na kłótniach i seksie, ale też na wsparciu w chorobie. To jeden z jej subtelniejszych tytułów, który warto poznać, zwłaszcza jeśli lubicie połączenie romansu z nutką sensacji.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
Komentarze: