"Czasami sama się dziwiłam, jak do tego wszystkiego doszłam. Ze zwykłej nastolatki z problemami stałam się seksbombą, szefową klubu koszykarskiego i jedną z bardziej rozchwytywanych kobiet w branży."
Szefowa z problemami
Główna bohaterka, Abigail Jefferson, na papierze wygląda świetnie. Młoda prezes klubu koszykarskiego, która zaszła bardzo wysoko w męskim świecie. Jest wyszczekana, charyzmatyczna i potrafi walczyć o swoje. Teoretycznie to silna kobieta sukcesu. Niestety, ta fasada sypie się w zderzeniu z męskim bohaterem. Przy Jacobie ta twarda bizneswoman nagle zamienia się w zależną, nieco infantylną dziewczynkę. Rozumiem zamysł pokazania jej słabszej strony, ale dla mnie wyszło to niespójnie. Zamiast ludzkiej twarzy, dostałam postać, której zachowanie po prostu irytuje brakiem logiki.
Narcyz na parkiecie
Z Jacobem Huntsmanem mam jeszcze większy problem. To podręcznikowy przykład gwiazdora sportu: bogaty, utalentowany i przekonany o własnej boskości. Jego narcyzm i arogancja momentami były trudne do zniesienia. Ostatnio lubię motyw toxic bad boy, ale Jacob mnie nie przekonał. Pod tą otoczką pewności siebie kryje się facet rzucający puste obietnice. Zabrakło mu głębi, która sprawiłaby, że wybaczyłabym mu ten paskudny charakter. Mimo charyzmy często wypadał po prostu słabo.
Szybka gra, znane zasady
Fabuła nie odkrywa Ameryki – to klasyczny romans sportowy ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Jest jednak bardzo dynamicznie. Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu przez tekst się płynie, a strony przewracają się same. Umiejscowienie akcji w świecie koszykówki to fajne tło, które dodaje historii charakteru. Mimo że decyzje bohaterów często wołają o pomstę do nieba, książkę pochłonęłam w ekspresowym tempie. To idealny „czasoumilacz”, który nie wymaga wielkiego skupienia.
Wizualnie jest bardzo dobrze. Subtelna okładka z mocnym różem na czarnym tle przyciąga wzrok i wygląda po prostu stylowo.
Werdykt: Poprawna rozrywka
Reasumując, „Zagrywka” to interesująca, choć nierówna pozycja. Sprawdzi się jako lekka lektura na weekend, jeśli przymkniecie oko na irracjonalne zachowania bohaterów. Czyta się szybko i sprawnie, ale nie jest to tytuł, który zostanie ze mną na dłużej.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: