Szukam zakładki...
Arcymag - Magia papieru i pożegnanie z Ceony.

Arcymag - Magia papieru i pożegnanie z Ceony.

11/09/2021
Od kiedy poznałam Emery’ego i Ceony w pierwszym tomie, wiedziałam, że zostanę z tą serią do końca. Po emocjonującym finale poprzedniej części po prostu musiałam sięgnąć po „Arcymaga”, żeby zobaczyć, jak to wszystko się rozwiąże. I Charlie N. Holmberg po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać historie, które zostają w głowie na długo.

Arcymag

Charlie N. Holmberg, 2021 | High vs. Low Fantasy

Young 256 stron
Od kiedy poznałam Emery’ego i Ceony w pierwszym tomie, wiedziałam, że zostanę z tą serią do końca. Po emocjonującym finale poprzedniej części po prostu musiałam sięgnąć po „Arcymaga”, żeby zobaczyć, jak to wszystko się rozwiąże. I Charlie N. Holmberg po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać historie, które zostają w głowie na długo.
"- Ilu mężczyzn może powiedzieć, że kobieta zakradła się do ich serca? - zapytał. Ale ja mogę. I jeśli się zgodzisz, chciałbym, abyś w nim pozostała."

Cicha woda z talentem do kłopotów

Ceony to bohaterka, którą po prostu się lubi. Na pierwszy rzut oka może wydawać się spokojna i skryta, ale pozory mylą. To dziewczyna z ogromnym talentem do Magii Papieru, która chłonie wiedzę jak gąbka, ale przede wszystkim ma charakter. Pod tą grzeczną powierzchownością kryje się upór i odwaga. Czasem bywa impulsywna i działa, zanim pomyśli, ale właśnie to sprawia, że jest tak bardzo autentyczna. Nie czeka na ratunek, tylko sama bierze sprawy w swoje ręce. Byłam po jej stronie od pierwszej do ostatniej strony.

Tajemniczy mentor na drugim planie

Emery Thane to postać, która od początku mnie intrygowała. Genialny mag, owiany tajemnicą, a przy tym emocjonalnie zamknięty w sobie. Wciąż jest fascynujący, choć mam mały żal do autorki – w tym tomie było go dla mnie trochę za mało. Co więcej, jego zachowanie bywało irytujące: sam rzuca się w wir niebezpieczeństwa, a Ceony zabrania jakiegokolwiek ryzyka. Taka hipokryzja w imię troski. Mimo tej zaborczości trzeba przyznać, że chemia między nimi jest niezaprzeczalna i stanowią świetnie dobrany duet.

Papierowy świat, który wciąga

To, co wyróżnia tę serię na tle innych, to absolutnie unikalny pomysł na magię. Świat składania papieru jest świeży i wciąż potrafi zaskoczyć. Fabuła jest dynamiczna, akcja pędzi do przodu, a gęsty klimat powieści sprawia, że trzeba się skupić, by wyłapać wszystkie niuanse tej magicznej układanki. Holmberg nieco odważniej wprowadziła tutaj wątek romantyczny, ale na szczęście zrobiła to z wyczuciem – uczucia są ważne, ale nie przysłaniają fantastycznej osi fabuły.
•••

Werdykt: Zbyt szybki koniec

Książkę dosłownie wchłonęłam. Mój jedyny zarzut? Jest zdecydowanie za krótka. Finał jest solidny i satysfakcjonujący, ale zostawił mnie z poczuciem, że chciałabym spędzić z tymi bohaterami jeszcze trochę czasu. Smutno mi, że to już koniec tej przygody. Na osłodę pozostaje przepiękna okładka – grafika i kolorystyka to małe dzieło sztuki.

Reasumując, „Arcymag” to fantastyczne zwieńczenie oryginalnej trylogii. Nie ma tu nudy, są za to wyraziści bohaterowie i magia, jakiej nie znajdziecie nigdzie indziej. Polecam każdemu, kto szuka w fantastyce powiewu świeżości.

🧙🏻 Magiczny finał.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz