Reżyserka własnych kłopotów
Greer MacDonald wraca na ring i zdecydowanie nie bierze jeńców. Po traumatycznych wydarzeniach w Longcross Hall jest jeszcze bardziej zdeterminowana i uparta. Jej cel? Dostać się na wymarzone studia, a przepustką ma być wyreżyserowanie zaginionej sztuki. Dziewczyna ma talent do przyciągania kłopotów jak magnes. Momentami zastanawiałam się, gdzie kończy się jej odwaga, a zaczyna zwykła brawura czy wręcz lekkomyślność. Niektóre jej decyzje bywały dyskusyjne, ale to właśnie ta nieustępliwość i wtykanie nosa w nieswoje sprawy sprawiają, że tak dobrze się o niej czyta. To postać z charakterem, a nie papierowa laleczka.Metamorfoza szarej myszki i nieobecny dżentelmen
W tym tomie ciężar akcji spoczywa na całym trio: Greer, Shafeenie i Chanel. Największe brawa należą się tej ostatniej. Nel, która wcześniej wydawała się nieco bezbarwna i zagubiona, tutaj przechodzi totalną przemianę. Stała się bystra, wygadana i potrafi zaskoczyć sprytem – zdecydowanie awansowała na moją ulubienicę. Z kolei Shafeen... tu mam mały zgrzyt. Lubię go za jego dojrzałość i spokój, ale w „DOGS” został zepchnięty na drugi plan. Było go zdecydowanie za mało, przez co czuję, że jego potencjał nie został w pełni wykorzystany.Kiedy fikcja miesza się z historią
Jeśli myślałam, że pierwszy tom był oryginalny, to tutaj autorka weszła na wyższy poziom. Pomysł oparcia fabuły na poszukiwaniach rzeczywiście zaginionego w historii rękopisu było mistrzowskim ruchem. Intryga jest gęsta, wielowarstwowa i o wiele bardziej skomplikowana niż w „jedynce”. Bennett pisze lekko, dialogi brzmią naturalnie, a wstawki stylizowane na stary dramat dodają niesamowitego smaczku, nie utrudniając przy tym odbioru. Jest dynamicznie, mrocznie i momentami wręcz upiornie. Do tego ta okładka – przeszywająca i idealnie korespondująca z treścią.•••
Werdykt: Sequel lepszy od oryginału
Reasumując, „DOGS” to dowód na to, że druga część może przebić pierwowzór. Jest bardziej tajemniczo, intryga jest lepiej utkana, a klimat gęstnieje ze strony na stronę. Zanim się obejrzałam, dotarłam do ostatniej strony i teraz z niecierpliwością czekam na to, co autorka wymyśli w kolejnym tomie (bo zakończenie oczywiście zaostrza apetyt). Jeśli szukacie nietuzinkowego thrillera z historycznym twistem – polecam.
🐕 Mroczna intryga.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

Komentarze: