Genialna w pracy, zagubiona w życiu
Najmocniejszy punkt programu? Zdecydowanie główna bohaterka, Maja Lipska. To nie jest kolejna papierowa postać. Z jednej strony mamy błyskotliwą kobietę sukcesu, która w ośrodku badawczym ogarnia skomplikowane tematy onkologiczne. Z drugiej – w życiu prywatnym, zwłaszcza w relacji z Olkiem, wychodzi z niej emocjonalny chaos. Na początku jej zachowanie może drażnić, wydaje się zbyt impulsywna, ale z czasem ta niespójność zaczyna fascynować. Obserwowanie jej przemiany i tego, co kryje się pod tą fasadą, to była czysta frajda.Medyczny thriller bez zadęcia
Mimo że tło fabularne dotyczy badań nad nowotworami mózgu, nie bójcie się trudnego języka. Muniak pisze tak, że nawet medyczny żargon wchodzi gładko i nie wybija z rytmu. Intryga jest poprowadzona sprawnie, a napięcie rośnie z każdą stroną. Autorka udowadnia, że zna się na rzeczy, a jednocześnie potrafi ulepić z tego wciągający thriller, przy którym nie sposób się nudzić.Mała objętość, duży efekt
Jedyny minus? Książka kończy się zdecydowanie za szybko. To taki literacki "shot" – mocny, intensywny, ale zostawia niedosyt, bo chciałoby się zostać w tym świecie dłużej. Z drugiej strony, dzięki temu nie ma tu zbędnego lania wody. Zaskakujący finał i zwroty akcji w pełni rekompensują niewielką liczbę stron. No i ta okładka – minimalistyczna i niepokojąca, idealnie pasuje do zawartości.•••
Werdykt: Konkret, który zostaje w głowie
Tęskniłam za taką lekturą – mocną, bez zbędnych upiększaczy i trzymającą w napięciu. Klaudia Muniak pokazała klasę, udowadniając, że wcale nie trzeba pisać cegły na 500 stron, żeby stworzyć rasowy dreszczowiec. Jeśli szukacie czegoś, co pochłoniecie w jeden wieczór, ale co zostanie z Wami na dłużej – bierzcie w ciemno.
🫨 Intensywny konkret.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)



![[KU UPADKOWI LITERATURY WSPÓŁCZESNEJ] "Nasze Perseidy" Layla Wheldon](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivPyQ3ia_OZCQP0NbJ4OzqIYWJmydX-epa4Ka3AZS15gZdT0oQQhgUpO4-_VDYyui7B_6VPfnhyphenhyphenms_N_HXC7rfVBjeC05vw8_UCpk2pVXiMQupYDcsom89jEc2rOwEqyYEq-mVm07g9aLqfzZzjazsWt6ZUZunAoBroxz_potl9lPBCcwqJk9hSaXdbv44/w640-h480/1000053064.png)
Komentarze: