Szukam zakładki...
"Bestiariusz słowiański. Część pierwsza i druga" Witold Vargas & Paweł Zych

"Bestiariusz słowiański. Część pierwsza i druga" Witold Vargas & Paweł Zych

1/16/2025
Ilustrowany bestiariusz słowiańskich legend i baśni – pełen magicznych stworzeń, ciekawostek i pięknych ilustracji. Idealny dla fanów mitologii i fantastyki.

Bestiariusz słowiański. Część pierwsza i druga

Witold Vargas & Paweł Zych, 2017 | Baśnie, legendy, podania

Wydawnictwo Bosz 440 stron, 7 godz. 10 min.

 Kolejna książka skupiająca się na wierzeniach Słowian. Mam nadzieję, że jeszcze nie macie dość, zwłaszcza, że ta pozycja skupia się na baśniach i legendach w pięknej ilustrowanej odsłonie. 

Odkryłam ją przez przypadek, gdy szukałam audiobooka, którego mogłabym słuchać do snu. Całkiem sporo jej przesłuchałam, natomiast po wyszukiwaniu jej w Internecie i zobaczeniu tych wszystkich pięknych ilustracji, stwierdziłam, że wolałabym zajrzeć do niej jeszcze raz z pełnym obrazem przedstawionych stworzeń. 

Bestiariusz słowiański leżący na białym tle w otoczeniu zielonych liści i małej żabki

Jest to bestiariusz, którego najróżniejsze istoty co po niektórzy mogli spotkać podczas gry w Wiedźmina lub czytania książek z motywem dawnych słowiańskich wierzeń, czyli też Wiedźmina, czy też Szeptuchy... Pojawia się sporo stworzeń, o których mogliście nigdy nie słyszeć, a dobrze byłoby się z nimi zapoznać przed wejściem do lasu czy też podczas chodzenia po polach. Cały przewodnik po naszym dawnym magicznym świecie jest ilustrowany i powiedziałabym, że każdy znajdzie tu coś dla siebie - zarówno fani słowiańskich legend, jak i fani fantastyki, czy też dzieci. 
Księga jest przeogromna i ciężka. Za to jej czytanie sprawia mnóstwo frajdy. Nie nadaje się na dalekie podróże, najwygodniej byłoby ją czytać w domu. 


Jest tu sporo treści w krótkich formach. Autorzy starali się przekazać najważniejsze informacje o wszelakich istotach w kilku bądź kilkunastu zdaniach, żeby czytelnika nie zanudzić, a jednocześnie przekazać wszystko to, co wymagałoby wiedzy, aby  przetrwać spotykając na swojej drodze jędzę, czy inne licho.

Bestiariusz pochłonęłam wręcz i to dwukrotnie - raz z lektorem wsłuchując się w opowieści, a za drugim razem z książką w dłoni, spoglądając na te piękne ilustracje. Ze względu na chęć poznania nowych informacji, ciut brakowało mi bardziej rozbudowanych opisów, choć najprawdopodobniej większość z nich to wszystko, co udało się znaleźć w pozycjach bibliograficznych.
Jest to lżejszy przerywnik od trudniejszych tematycznie tytułów. Na razie słowiańskie klimaty będą musiały poczekać, choć bez wątpienia wrócą, ponieważ jest sporo ciekawych z którymi warto byłoby się zapoznać.

Pozdrawiam, Klaudia ❤

Piękna przygoda dla oczu jak i dla słowiańskiej duszy

Klaudia Cybulska

Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz