Gdybym dostawała złotówkę za każdym razem, gdy ktoś wieszczy "śmierć blogosfery" i koniec ery czytania w internecie, mogłabym pewnie kupić wszystkie dodatki do Simsów w pełnej cenie (a wiecie, że to majątek).
Od lat słyszę tę samą śpiewkę: teraz liczy się tylko wideo, teraz rolki, teraz TikTok. Kto by miał czas czytać akapity tekstu? To takie... staromodne.
A jednak. Ty to czytasz. Ja to piszę. Miliony ludzi codziennie wpisują w wyszukiwarkę pytania, na które odpowiedzi znajdują właśnie na blogach. Czy więc odeszły one do lamusa? Może te nudne tak. Ale my – i nasze zakątki w sieci – nigdzie się nie wybieramy.
Zmęczenie materiału, czyli fast food🍔 vs. domowy obiad🍲
Nie zrozumcie mnie źle. Lubię social media. Rolki z kotami i szybkie polecajki na TikToku są super, kiedy mam 5 minut w autobusie i chcę odmóżdżenia. Ale umówmy się – to jest cyfrowy fast food. Szybki strzał dopaminy, o którym zapominasz minutę po przescrolowaniu dalej.
Mam wrażenie, że coraz więcej z nas czuje przesyt tym hałasem. Jesteśmy przebodźcowani. Blog to dla mnie Slow Content w praktyce. Kiedy siadam do napisania recenzji książki, która mnie poruszyła, albo analizy gry, w której spędziłam 100 godzin, nie chcę się ścigać z czasem. Nie chcę krzyczeć do Ciebie w 60-sekundowym klipie.
Chcę się rozsiąść. Chcę użyć tylu słów, ile potrzeba. Blogi są dla ludzi, którzy wciąż lubią się zatrzymać i zanurzyć w temacie głębiej niż po kostki.
Budowanie na cudzej ziemi 🏠
Jako graczka patrzę na to też strategicznie. Budowanie całej swojej obecności tylko na Instagramie czy TikToku to jak stawianie pięknej willi w Simsach na parceli, która nie należy do Ciebie.
Algorytmy to kapryśni właściciele ziemscy. Dziś Cię promują, jutro utną zasięgi o połowę, bo zmieniła się moda, albo – co gorsza – zbanują Ci konto bez ostrzeżenia. I cały Twój wysiłek znika.
Blog to moje własne miejsce. Mój kawałek internetowej podłogi. Nikt nie utnie mi tekstu w połowie zdania, bo był "za długi". To moje archiwum i moja niezależna przestrzeń. W świecie, gdzie wszystko znika po 24 godzinach w Stories, ta trwałość jest luksusem.
Kiedy potrzebujesz konkretu, a nie tańca 🔎
Bądźmy też praktyczni. Kiedy szukasz w Google konkretnej porady – np. "w jakiej kolejności czytać daną sagę" albo "jak przejść trudny etap w grze" – co wolisz znaleźć? Roztańczony filmik, w którym autor przez połowę czasu prosi o subskrypcję? Czy przejrzysty tekst z nagłówkami, który możesz przeskanować wzrokiem i znaleźć odpowiedź w 30 sekund?
No właśnie. Tekst jest użytkowy. Jest wygodny. Dopóki ludzie będą szukać konkretów, blogi będą miały się świetnie.
Więc tak, może blogowanie nie jest już "najgorętszym trendem sezonu" dla marketerów. Ale dla nas – czytelników, graczy i widzów szukających czegoś więcej niż tylko migających obrazków – to wciąż najlepsze miejsce w sieci. Dziękuję, że tu zaglądacie.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)




Komentarze: