Szukam zakładki...
„Blogi umarły” – słyszę to od niemal dekady. Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy? 🦕💻

„Blogi umarły” – słyszę to od niemal dekady. Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy? 🦕💻

1/07/2026

Gdybym dostawała złotówkę za każdym razem, gdy ktoś wieszczy "śmierć blogosfery" i koniec ery czytania w internecie, mogłabym pewnie kupić wszystkie dodatki do Simsów w pełnej cenie (a wiecie, że to majątek).

Od lat słyszę tę samą śpiewkę: teraz liczy się tylko wideo, teraz rolki, teraz TikTok. Kto by miał czas czytać akapity tekstu? To takie... staromodne.

A jednak. Ty to czytasz. Ja to piszę. Miliony ludzi codziennie wpisują w wyszukiwarkę pytania, na które odpowiedzi znajdują właśnie na blogach. Czy więc odeszły one do lamusa? Może te nudne tak. Ale my – i nasze zakątki w sieci – nigdzie się nie wybieramy.

Zmęczenie materiału, czyli fast food🍔 vs. domowy obiad🍲

Nie zrozumcie mnie źle. Lubię social media. Rolki z kotami i szybkie polecajki na TikToku są super, kiedy mam 5 minut w autobusie i chcę odmóżdżenia. Ale umówmy się – to jest cyfrowy fast food. Szybki strzał dopaminy, o którym zapominasz minutę po przescrolowaniu dalej.

Mam wrażenie, że coraz więcej z nas czuje przesyt tym hałasem. Jesteśmy przebodźcowani. Blog to dla mnie Slow Content w praktyce. Kiedy siadam do napisania recenzji książki, która mnie poruszyła, albo analizy gry, w której spędziłam 100 godzin, nie chcę się ścigać z czasem. Nie chcę krzyczeć do Ciebie w 60-sekundowym klipie.

Chcę się rozsiąść. Chcę użyć tylu słów, ile potrzeba. Blogi są dla ludzi, którzy wciąż lubią się zatrzymać i zanurzyć w temacie głębiej niż po kostki.

Budowanie na cudzej ziemi 🏠

Jako graczka patrzę na to też strategicznie. Budowanie całej swojej obecności tylko na Instagramie czy TikToku to jak stawianie pięknej willi w Simsach na parceli, która nie należy do Ciebie.

Algorytmy to kapryśni właściciele ziemscy. Dziś Cię promują, jutro utną zasięgi o połowę, bo zmieniła się moda, albo – co gorsza – zbanują Ci konto bez ostrzeżenia. I cały Twój wysiłek znika.

Blog to moje własne miejsce. Mój kawałek internetowej podłogi. Nikt nie utnie mi tekstu w połowie zdania, bo był "za długi". To moje archiwum i moja niezależna przestrzeń. W świecie, gdzie wszystko znika po 24 godzinach w Stories, ta trwałość jest luksusem.

Kiedy potrzebujesz konkretu, a nie tańca 🔎

Bądźmy też praktyczni. Kiedy szukasz w Google konkretnej porady – np. "w jakiej kolejności czytać daną sagę" albo "jak przejść trudny etap w grze" – co wolisz znaleźć? Roztańczony filmik, w którym autor przez połowę czasu prosi o subskrypcję? Czy przejrzysty tekst z nagłówkami, który możesz przeskanować wzrokiem i znaleźć odpowiedź w 30 sekund?

No właśnie. Tekst jest użytkowy. Jest wygodny. Dopóki ludzie będą szukać konkretów, blogi będą miały się świetnie.

Więc tak, może blogowanie nie jest już "najgorętszym trendem sezonu" dla marketerów. Ale dla nas – czytelników, graczy i widzów szukających czegoś więcej niż tylko migających obrazków – to wciąż najlepsze miejsce w sieci. Dziękuję, że tu zaglądacie.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz