Wow. Dawno nie czytałam czegoś, co tak błyskawicznie angażuje czytelnika. Mowa o „Krzyczących Schodach”, czyli otwartości serii „Lockwood i S-ka”. Ta książka to absolutny komplet: mroczna, gotycka atmosfera przełamana ciętym, wyspiarskim humorem. Uwielbiam alternatywne wizje rzeczywistości, więc pomysł na „Problem” – czyli plagę duchów w Londynie – natychmiast mnie zaintrygował. Dzięki narracji pierwszoosobowej Lucy odnosi się wrażenie bezpośredniego uczestnictwa w tych upiornych łowach.
Ekipa, której nie da się nie lubić
Bohaterowie to najmocniejszy punkt tej opowieści. Trio: Lucy, Lockwood i George tworzy mieszankę wybuchową. Czuć między nimi autentyczną chemię, a ich wzajemne dogryzanie sobie to czyste złoto. Dialogi są po prostu mistrzowskie – typowo brytyjskie, idealnie rozładowują gęstą atmosferę po starciach ze zjawami. Jeśli szukacie fantastyki, która pędzi na złamanie karku i nie daje ani chwili wytchnienia, to trafiliście idealnie.
Urok literatury młodzieżowej
Trzeba jednak pamiętać, że to wciąż Young Adult. Choć w swojej kategorii błyszczy, fani bardzo dojrzałych horrorów czy skomplikowanych kryminałów mogą poczuć lekki niedosyt. Przyznam, że niektóre rozwiązania fabularne, zwłaszcza te dotyczące tytułowych schodów, były dość przewidywalne. Również postacie drugoplanowe – dorośli czy agenci z konkurencyjnych firm – wydali mi się momentami nieco jednowymiarowi, stworzeni tylko po to, by pchnąć akcję dalej. Nie psuje to jednak ogólnej frajdy z lektury.
Nerdowska pasja i genialny koncept
Osobne słowo należy się George’owi. Uwielbiam jego analityczny umysł, choć muszę przyznać, że momenty jego drobiazgowych badań historycznych nieco wybijały mnie z rytmu. Rozumiem, że te fragmenty budują tło świata, ale akcja wtedy wyraźnie hamowała. Mimo to, sam pomysł na agencje detektywistyczne prowadzone przez nastolatków (jako jedynych zdolnych dostrzec zagrożenie) jest niezwykle oryginalny. Już teraz mam ochotę na kolejne tomy.
Werdykt: Idealna lektura na mroczne wieczory
Koniec końców, „Krzyczące Schody” to mroczna, a zarazem niosąca sporo ciepła historia o przyjaźni i odwadze. Książka ma swój niepowtarzalny charakter i humor, który kupuje czytelnika od pierwszej strony. Na jesienne wieczory – propozycja idealna.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
![[MINI RECENZJA] "słońce, morze, gwiazdy" Julia Bochis](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgcSRUu46XJkiMK9vr34zw_sa42_VjIVdRDi3EXgcsjzxBfQnzsk6QD77nucehWagnBEtQKMwvcFNjgu18ul5VhctRciPdouQSmcxPfzEB0OsaE0QD2M97su2zdqWQ2HiTxTpGN0M4y5Zk5meRGEldX0UfRL0MiJ89cG6P4XzjqvnJIUd0LtISMHViTjw/w640-h640/IMG_20221203_113207_749.jpg)



Komentarze: