Nie zamierzam ukrywać, że jestem totalną okładkową sroką. Ta mroczna, dopracowana w najmniejszym detalu grafika na froncie oczarowała mnie na tyle, że przepadłam jeszcze przed przeczytaniem pierwszego zdania. Zazwyczaj do literackich debiutów podchodzę z dużą dozą ostrożności – rynek jest nimi przesycony i łatwo o rozczarowanie. Jednak w tym konkretnym przypadku spotkało mnie wyjątkowo miłe zaskoczenie. To nie jest po prostu kolejna książka, o której zapomnimy po tygodniu. To naprawdę udany start, udowadniający dobitnie, że autorka posiada nie tylko świetny pomysł na zawiłą historię, ale i niezwykle plastyczny warsztat, który potrafi przykuć do fotela na długie godziny.
Galeria wyrazistych osobowości i walka o przetrwanie
Jeśli chodzi o kreację postaci, mamy tutaj do czynienia z prawdziwą mieszanką wybuchową. Bohaterowie są wiarygodni, do bólu ludzcy, barwni i na tyle niepokorni, że ich emocje niemal wyskakują z zadrukowanych kartek. Główna protagonistka to zdecydowanie nie jest kolejna zagubiona dziewczynka, która biernie czeka na rozwój wydarzeń. To twarda, zdeterminowana zawodniczka, która doskonale wie, czego chce, i potrafi bezpardonowo zawalczyć o swoje. Każda z figur pojawiających się na kartach tej powieści wnosi do opowieści coś unikalnego. Ich wzajemne interakcje, ukryte motywacje i ciągłe ścieranie się charakterów tworzą ekipę, przy której po prostu zapomnicie o otaczającym Was świecie. Z nimi nie da się nudzić, a ich losy śledzi się z rosnącym zaangażowaniem.
Etniczne smaczki w zniewalająco mrocznym wydaniu
Fabuła nie bierze jeńców – pędzi na złamanie karku, jest szalenie dynamiczna i, co najważniejsze w tym gatunku, potrafi solidnie zaskoczyć. Autorka zaserwowała nam specyficzny, niezwykle gęsty i duszny klimat, który odczuwa się niemal fizycznie. W połączeniu z rzadko spotykanymi afrykańskimi motywami tworzy to coś absolutnie świeżego na naszym rynku wydawniczym. Te etniczne elementy i brutalna magia dodają całości niezwykłego kolorytu. Sprawiają, że ta mroczna lektura wciąga czytelnika szybciej i bardziej bezlitośnie niż ruchome piaski. Z każdą stroną pragniemy więcej odpowiedzi.
Pod kątem technicznym i językowym książka jest czystą przyjemnością w odbiorze. Język jest bardzo przystępny, a styl na tyle obrazowy, że przez historię wręcz się mknie. To pozycja, która zapadnie w pamięć na dłużej dzięki swojej oryginalności i odwadze w przełamywaniu schematów.
Werdykt: Świeży powiew mroku na polskim rynku
Afrykańskie motywy: Niesztampowy, świetnie zrealizowany klimat, który zdecydowanie wyróżnia tę książkę z tłumu.
Silna bohaterka: Protagonistka, która myśli analitycznie, działa i nie czeka na ratunek z zewnątrz.
Obiecujący start: Świetne, równe tempo i dojrzały warsztat, które wróżą autorce znakomitą karierę.
Reasumując, to kawał bardzo solidnej literatury, który mimo wszechobecnego mroku daje ogromną frajdę z czytania. Pozostawia po sobie spory apetyt na więcej i udowadnia, że polscy twórcy mają wciąż wiele do zaoferowania. Zdecydowanie warto dać jej szansę na Waszych półkach!

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)


Komentarze: