Szukam zakładki...
"Śląski horror. O diabłach, skarbnikach i utopcach" Dorota Simonides

"Śląski horror. O diabłach, skarbnikach i utopcach" Dorota Simonides

4/25/2026
Słowiańskie wierzenia w naukowym wydaniu – dużo faktów, mało klimatu. Ciekawa, ale momentami męcząca lektura.

Śląski horror. O diabłach, skarbnikach i utopcach

Dorota Simonides, 1984 | Folklor

Wydawnictwo Nowik 120 str. 2 godz. 10 min.
Tematyka dawnych wierzeń słowiańskich zagościła tutaj po raz pierwszy w 2024 roku. Od tego czasu pojawiło się kilka pozycji, które chciałam przeczytać. Nie inaczej było ze Śląskim horrorem, który był na liście już od paru dobrych miesięcy. W końcu udało się go nie tylko  zakupić, ale też skończyć... Liczyłam na podróż do świata pełnego magii przeplatającego się z codziennym życiem zwykłych ludzi. A co dostałam? Śląski horror...

Dopiero podczas uzupełniania metryczki, zdałam sobie sprawę jak stare jest to wydanie. I wtedy zrozumiałam dlaczego pisana jest w taki, a nie inny sposób. I proszę mnie źle nie zrozumieć - zawiera sporo informacji, jednak przebrnięcie przez nią jest mało sympatyczne.
Tekst brzmi naukowo. Najpierw mamy klasyfikacje, potem zaczyna się bardziej pożądana treść, ale jest ona wypłukana z całej tej magii. Autorka nawet nie stara się w żaden ubarwiony językowo sposób zainteresować.
Pomiędzy tym wszystkim pojawiają się historie pisane głównie w gwarze. Jest to jednocześnie fascynujące zetknięcie się z tak dużą rozbieżnością językową i męczące przy końcówce książki, gdy myśli się już o ostatnich stronach, a tam BACH - pół rozdziału z historiami po śląsku. Voila!



Fakty faktami - da się wyciągnąć sporo, natomiast bez większej frajdy. Czytałam o czymś, co mnie interesuje i czułam, że się męczę...
Spodziewałam się też bardziej śląskich postaci, a nie takich znanych na całą Polskę. Mamy południce, mamuny, utopce, diabły... i to jest super, bo wiadomo, że ze względu na region, historie będą inne. Natomiast nie mogę przeboleć faktu, że ani słowem nie wspomniano o bebokach, które jakby nie patrzeć są rozstawione po całych Katowicach jako atrakcja... 

Książka sprawdzi się dla osób, które lubują się w faktach - niekonieczne w magii... Mnie osobiście pokonała natłokiem suchego podania.

Pozdrawiam, Klaudia
Błąd ZapisuSzkoda czasu. Chcę wczytać poprzedni zapis. ❌

Klaudia Cybulska

Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz