Dopiero podczas uzupełniania metryczki, zdałam sobie sprawę jak stare jest to wydanie. I wtedy zrozumiałam dlaczego pisana jest w taki, a nie inny sposób. I proszę mnie źle nie zrozumieć - zawiera sporo informacji, jednak przebrnięcie przez nią jest mało sympatyczne.
Tekst brzmi naukowo. Najpierw mamy klasyfikacje, potem zaczyna się bardziej pożądana treść, ale jest ona wypłukana z całej tej magii. Autorka nawet nie stara się w żaden ubarwiony językowo sposób zainteresować.
Pomiędzy tym wszystkim pojawiają się historie pisane głównie w gwarze. Jest to jednocześnie fascynujące zetknięcie się z tak dużą rozbieżnością językową i męczące przy końcówce książki, gdy myśli się już o ostatnich stronach, a tam BACH - pół rozdziału z historiami po śląsku. Voila!
Fakty faktami - da się wyciągnąć sporo, natomiast bez większej frajdy. Czytałam o czymś, co mnie interesuje i czułam, że się męczę...
Spodziewałam się też bardziej śląskich postaci, a nie takich znanych na całą Polskę. Mamy południce, mamuny, utopce, diabły... i to jest super, bo wiadomo, że ze względu na region, historie będą inne. Natomiast nie mogę przeboleć faktu, że ani słowem nie wspomniano o bebokach, które jakby nie patrzeć są rozstawione po całych Katowicach jako atrakcja...
Książka sprawdzi się dla osób, które lubują się w faktach - niekonieczne w magii... Mnie osobiście pokonała natłokiem suchego podania.
Pozdrawiam, Klaudia ❤
Błąd ZapisuSzkoda czasu. Chcę wczytać poprzedni zapis. ❌

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze

Komentarze: