"Ktoś mi kiedyś powiedział, że najlepiej oglądać miasto z poziomu ulicy."
Awaria, która łączy
Powieść opowiada o Lucy i Owenie, dwójce nastolatków, która spotyka się totalnie przez przypadek w windzie. I to nie w byle jakiej sytuacji, ale podczas awarii prądu, kiedy maszyna utyka między piętrami. W ciągu tych kilku chwil w ciemności coś między nimi iskrzy. Spędzają ze sobą resztę dnia, poznają się nawzajem, rodzi się więź... a potem, niestety, ich drogi się rozchodzą.
Książka podzielona jest na dwie perspektywy – Lucy i Owena. Każde z nich ląduje w innym miejscu, ale myśli ciągle biegną ku temu drugiemu. Żyjemy teraz w czasach, w których miłość i związek na odległość to dla wielu kompletna fikcja i strata czasu. Dlatego właśnie ten motyw w książce spodobał mi się najbardziej. Oni są tak daleko od siebie, ale ich serca rwą do siebie bez względu na wszystko. I choć nawiązują nowe relacje czy związki, to w głębi duszy i tak należą tylko do siebie.
"Zupełnie inaczej czuła się, czytając ją w miejscu, gdzie tysiące lat temu rozgrywały się opisywane tam wydarzenia."
Chaotycznie, ale lekko
Muszę jednak wspomnieć o minusach. Jedyny, ale znaczący, to chaotyczna narracja. Rozdziały były nawet zbyt krótkie, przez co miałam wrażenie, że akcja rwana jest na kawałki. Coś konkretnego działo się tylko raz na jakiś czas (czyli jak dla mnie – niezbyt często).
Z drugiej strony – bardzo podobał mi się styl autorki. Jennifer E. Smith pisze w sposób przyjemny i lekki, co pozwalało na naprawdę szybką lekturę. To nie jest "cegła", przez którą trzeba brnąć. Ta recenzja będzie przeraźliwie krótka, ale konkretna, bo taka jest też ta historia. Co prawda nie ciągnie mnie jakoś specjalnie do innych książek tej autorki, ale ta konkretna wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Może nie na tyle, żebym chciała do niej wracać i czytać po raz drugi, ale na pewno nie żałuję czasu jej poświęconego.
Werdykt: Idealna na upały
To naprawdę cudowna i pouczająca historia o miłości, poświęceniu i kartkach pocztowych, które dla bohaterów znaczyły naprawdę wiele (w dobie SMS-ów to ma swój urok!). Polecam, choć w większości jest to literatura dla młodzieży. Myślę jednak, że starszym czytelnikom także może się spodobać. Jest lekka, niezobowiązująca i przyjemna – akurat na takie upały, jakie mamy za oknem.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Od dawna widzę tę książkę na bookstagramach i nie wiem, czy chcę ją przeczytać. Brzmi dobrze, ale nie lubię, gdy bohaterzy są rozdzielani :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
http://sunreads.blogspot.com/
Polecam! :) Bardzo pouczająca :D
UsuńRównież pozdrawiam :)
To chyba nie do końca książka dla mnie, chwilowo nie będę po nią sięgać. Jeżeli lubisz młodzieżówki z ciekawą fabułą to polecam: ,,Lato Eden", ,,Kochani, dlaczego się poddaliście", ,,Indeks szczęścia Juniper Lemon". Te powieści pozostawiają bardzo wiele.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Pasja naszym życiem
Z pewnością zapoznam się z z podanymi tytułami :)
UsuńRównież pozdrawiam :)
Bardzo podobała mi się okładka tej książki, ale chyba na razie sobie odpuszczę. Mam zbyt wiele książek do przeczytania.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie,
Tori Czyta
Zmora każdego książkoholika, tak dużo książek, a tak mało czasu :/
UsuńPozdrawiam ciepło Sara
coś ostatnio u mnie dużo młodzieżówek, chcę teraz poszukać czegoś dojrzalszego, ale ten tytuł sobie zapiszę na wszelki wypadek
OdpowiedzUsuńTaaak to rasowa młodzieżówka, polecam z tych dojrzalszych 666 do zmroku Gonga, fantastyka, ale jak dla mnie niecodzienna :)
Usuń