Szukam zakładki...
Containment - Must watch: Ewenement na rynku

Containment - Must watch: Ewenement na rynku

1/15/2018
Przyznam bez bicia, że na ten tytuł nie trafiłam przez przypadek – dostałam go w pakiecie „must watch” od przyjaciółki. Już na wstępie czułam, że będzie to ewenement na rynku. Jest to ciekawa, nowa wersja belgijskiego Cordonu, ale tematyka jest autentyczna do bólu i niezrównoważona emocjonalnie, bo pokazuje na co stać ludzi, gdy paraliżuje ich strach. To jedna z tych produkcji, która albo kupi cię całkowicie, albo cię odrzuci – ja zostałam wciągnięta bez reszty.

Containment

Julie Plec, 2016 | Dramat

Niedostępny na VOD 60 minut
Przyznam bez bicia, że na ten tytuł nie trafiłam przez przypadek – dostałam go w pakiecie „must watch” od przyjaciółki. Już na wstępie czułam, że będzie to ewenement na rynku. Jest to ciekawa, nowa wersja belgijskiego Cordonu, ale tematyka jest autentyczna do bólu i niezrównoważona emocjonalnie, bo pokazuje, na co stać ludzi, gdy paraliżuje ich strach. To jedna z tych produkcji, która albo kupi cię całkowicie, albo cię odrzuci – ja zostałam wciągnięta bez reszty.

Zagmatwana intryga i krnąbrne emocje

Fabuła serialu, choć prosta i przyjemna w założeniu, staje się szalenie zagmatwaną intrygą. Mamy tu dynamiczną akcję i wiele odgałęzień, ponieważ twórcy zaprezentowali nam wachlarz głównych postaci. Nie sposób się nudzić, chociaż powiem wprost – to nie jest niezbyt wymyślna historia, ale jej wykonanie sprawia, że trafia na listę ulubionych. Oczywiście nie mogło zabraknąć dramatów miłosnych. To były krnąbrne i utrudnione wątki, które nie zawsze kończyły się szczęśliwie. Jednej parze kibicowałam niesamowicie mocno. Potem płakałam, co oznacza, że emocje wzięły górę. Zżerała mnie ciekawość, jak reżyserzy wybrną z tego impasu!

Bohaterowie: Harda sztuka i inteligentna bestia

Jeśli chodzi o bohaterów, to Lex Carnahan, policjant, który stał się władczy i zaborczy przez sytuację, to harda sztuka, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Ale moją uwagę skradł jego przyjaciel, Jake. Mam słabość do takich inteligentnych bestii! Aktor wcielający się w tę rolę jest nie tylko miły dla oka (nie będę ukrywać!), ale przede wszystkim wykreował postać, która jest niezbyt wylewna, za to przebiegła i zadziorna. Nie jest to żadna miękka buła, tylko wrzód na tyłku dla systemu, w ten dobry sposób. Jego zachowania w ekstremalnych sytuacjach kupiły mnie całkowicie.

Mroczny klimat z nutą biochemii

Serial to idealny wypełniacz czasu, zwłaszcza dla tych, których interesuje chemia czy biochemia, bo jest tam mnóstwo niuansów, choć styl jest lekki jak piórko. Płynie się przez tekst (lub w tym przypadku: przez obraz) z prawdziwą przyjemnością. Przyznam bez bicia, że chwytliwy humor miesza się z bardzo mrocznym klimatem.


Werdykt: Studium ludzkiego strachu

Reasumując, to produkcja, która pokazuje, na czym polega prawdziwa kwarantanna i co się dzieje, gdy strach zamienia ludzi w niezrównoważonych emocjonalnie pyszałkowatych gburów. Zdecydowanie zapadnie w pamięci na długo.

☣️ Mroczny, autentyczny, warty obejrzenia.

Sara Kałecka

Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
  1. Moja lista z serialami jest długa, ale myślę, że Kwarantanny do niej nie dopiszę. Cieszę się, że ten jeden sezon ci się podobał :)
    Pozdrawiam,
    Weronika z https://recenzuje-od-ksiazki-strony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś skuszę się na ten serial, ale muszę dokończyć i nadrobić jeszcze kilka innych. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego serialu i jakoś nie ciągnie mnie do jego poznania.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Boję się wciągać w kolejny serial, dlatego też nie obejrzę tego, choć jestem świadoma że mógłby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie za bardzo seriale oglądam.. mam wrażenie, że większość jest robiona na jedno kopyto...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym obejrzeć, bo lubię takie klimaty, ale ciężko jest znaleźć czas na coś nowego, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdyby nie to, że na razie nie oglądam seriali to może bym się na niego skusiła ;)

    Nie mówię nie ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Chemia i biolchemia to moja zmora w szkole, dlatego jakoś nie jestem przekonana do tej produkcji :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym chętnie obejrzała, ale nie oglądam seriali ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy po GOT jestem psychicznie gotowa na to, żeby ginęło tylu bohaterów ;)

    OdpowiedzUsuń