"Z pewną goryczą pomyślała, że taki nastał teraz czas. Nikt nie mógł być pewny nikogo. Żona męża, przyjaciel druha, siostra brata."
Alchemiczka z charakterem (i pechem)
Najjaśniejszy punkt tej powieści? Zdecydowanie Althea. To nie jest kolejna damulka w opałach, ale konkretna specjalistka od zadań niemożliwych. Jest bystra, wygadana i ma ten rodzaj charyzmy, który sprawia, że kibicuje się jej od pierwszej strony. Autorka wyposażyła ją w spory intelekt, choć – co ciekawe – w kluczowych momentach zdarzało się jej podejmować decyzje, delikatnie mówiąc, nieroztropne. Paradoksalnie, te potknięcia napędzały akcję, sprawiając, że jej misja ratowania księcia nabierała rumieńców. Partnerujący jej arystokrata Leto stanowił dla niej świetną, chłodną przeciwwagę. Reszta obsady? Niestety, dość przezroczysta.Gdzie ten ocean?
Muszę to powiedzieć głośno: czuję spory niedosyt w kwestii kreacji świata. Potencjał był ogromny, ale uniwersum zostało zarysowane dość oszczędnie, momentami wręcz szkicowo. Najbardziej zabolał mnie wątek tytułowych morskich stworzeń. Opis sugerował, że syreny odegrają tu kluczową rolę, a tymczasem mignęły gdzieś na drugim planie jako tło dla politycznych intryg. Miała być morska otchłań, a wyszła zaledwie sadzawka. Szkoda, bo pomysł był świetny."Zapłacę cenę, jakiej zażąda morze!"
Szybki nurt bez zbędnych romansów
Mimo narzekania na world-building muszę oddać autorce sprawiedliwość – książkę czyta się (a w moim przypadku słucha) błyskawicznie. Styl jest lekki, a intryga, choć momentami prosta, wciąga bez reszty. Nie ma tu miejsca na nudę. Wielki plus należy się też Kai Walden – lektorka wzniosła tę historię na wyższy poziom, idealnie oddając klimat. Warto też docenić okładkę: na pozór zwyczajna, ma w sobie coś niepokojącego, co przyciąga wzrok.•••
Werdykt: Przygoda na jeden wdech
„Wszystko pochłonie morze” to solidna propozycja dla fanów dynamicznej fantastyki, którzy nie wymagają od lektury skomplikowanych analiz świata czy rozbudowanych wątków miłosnych. Jeśli szukacie historii o silnej bohaterce, która zamiast wzdychać do księcia, woli go ratować (i przy okazji pakować się w kłopoty), będziecie bawić się dobrze. Mimo że opis nieco mylił tropy, ostatecznie to był udany czas.
🧜♀️ Alchemiczna przygoda.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: