czwartek, 15 lutego 2024

"The Diary of a CEO. 33 zasady biznesu i życia" Steven Bartlett

 


Tytuł: The Diary of a CEO. 33 zasady biznesu i życia  Autor: Steven Bartlett  Tłumaczenie: Dariusz Rossowski Wydawnictwo: Insignis Liczba stron: 384 Ocena:7,5/10

Dobra rama dodaje blasku

To już kolejna książka, która powinna wnosić coś do naszego życia, a przynajmniej chcielibyśmy, żeby tak było. Sięgając po podobny tytuł, raczej nie robimy tego wyłącznie po to, żeby odhaczyć tytuł na liście wstydu - a przynajmniej mam taką nadzieję! 
Czy wszystkie zastosowałam? Pewnie nie. Czy uważam, że warto? Zobaczymy...

Tytuł jest tutaj dość przejrzysty. Wiemy, czego możemy się spodziewać. Trzydzieści trzy zasady, które według autora warto wprowadzić w życie, aby zwiększyć potencjał własny i środowiskowy, co może mieć diametralny wpływ na naszą codzienność. Kim jest jednak gagatek, który twierdzi, że zasady dają rezultaty? 
Steven Bartlett jest brytyjskim przedsiębiorcą, założycielem m in. Flight Story Fund czy Thirdweb. Tworzy podcasty, a teraz mamy przed sobą jego kolejny twór - The Diary of a CEO. Bez wątpienia osiągnięcia tego młodego mężczyzny są imponujące ze względu na ich zasięg, jednak trudno porównać jedną osobę i jej życie, do drugiej. Zwłaszcza gdy nasze polskie realia nieco różnią się od tych angielskich.
Przede wszystkim cieszę się, że to, co zostało przedstawione w książce może odnosi się zarówno do życia osobistego jak i pracy. O tyle gdzie nie wszyscy jesteśmy, czy też chcemy zostać biznesmanami, tak sądzę, że w życiu osobistym chcielibyśmy móc cieszyć się zdrowymi relacjami z ludźmi wokół nas. 

Coś, co może zaskoczyć pozytywnie - zastosowanie się do którejkolwiek z zasad nie wymaga żadnego wkładu w którym musimy cokolwiek tracić lub ryzykować utratę czegoś. To o czym pisze Steven Bartlett nie ma związku z rzeczami materialnymi, ani drastycznymi zmianami, które wstrząsną naszym dotychczasowym życiem, natomiast znajduje się w niej to, co wymaga podnieść nam własny psychiczno-życiowy komfort. Klucz to małe kroczki! Poniżej przedstawiam jedną z zasad, dzięki której inaczej spojrzałam na moje zróżnicowane plany, które traktowałam jak opcje zapasowe.

Musisz stawiać na plan A

Zasada ta mówi o tym, że jeśli człowiek ma jakiś cel, to powinien skupić się na nim w stu procentach. Zwykle zdarza się tak, że każdy z nas ma opcje zapasowe w przypadku, gdyby coś się nam po drodze nie powiodło w naszym tzw. planie A. Problem jest jednak taki, że przez odczuwany komfort opcji zapasowych, nie traktujemy tak poważnie naszego głównego celu, przez co mniej się do niego przykładamy, a jego porażka jest o wiele bardziej prawdopodobna. 
Oczywiste? Być może. Dla mnie nie było, bo zawsze stawiałam na różne opcje. Kiedyś mając ich mniej, bardziej skupiałam się na konkretnym celu. Chyba czas pousuwać różne warianty i stworzyć z nich jedną długą mapę. Bez planów B, bez komfortu, bez wymówek!

Pozycja do mnie przemawia i szybko ją przeczytałam. Wskazówki i drogowskazy, cytaty i przykłady nie są tutaj moralizatorskie, a raczej pozwalają zobaczyć szerszy kontekst naszych działań. Mimo wszystko chodzi tutaj o nas i nasze: JA. Jakkolwiek by na to nie spojrzeć, zasady dotyczą tego, co JA robię bądź nie robię, jak JA reaguję i jak JA współpracuję z innymi. Nie są to rzeczy odkrywcze - część na pewno stosujemy na co dzień, jednak czasem ktoś trzeci musi uświadomić nam błahostki.

Życzę Wam powodzenia w prowadzaniu małych zmian, a tych większych tym bardziej. Do książki zachęcam - jest nie tylko ciekawie przedstawiona, ale też pozwala wprowadzić faktyczne zmiany, a nie narzuca nam nieosiągalnych celów, 

Pozdrawiam, Klaudia 🔥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania. Zostaw w komentarzu adres swojego bloga, na pewno odpowiem :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon. Wszelkie prawa zastrzeżone. ©Sara Kałecka