"Nigdy nie przepraszaj za to, że uległaś pasji."

Ekskluzywna eskorta (to nie to, co myślisz)
Pierwszy tom, obejmujący styczeń, luty i marzec, to historia Mii – młodej buntowniczki, której przyszło zmierzyć się z gigantycznymi długami ojca. Zmuszona przez sytuację, zostawia dotychczasowe życie i przyjmuje pracę jako kobieta do towarzystwa.
W tym momencie się zatrzymałam. Dlaczego poszła w tym kierunku? Czy musi się sprzedawać? Nic bardziej mylnego. W tej książce Audrey udowadnia, że bycie damą do towarzystwa w tej agencji wcale nie oznacza bycia prostytutką. Tam panują żelazne zasady: płaci się za czas i obecność, a jeśli dochodzi do czegoś więcej, to tylko za obopólną zgodą (i nie jest to częścią kontraktu).
"I tak, mogę cię kochać, a potem puścić wolno. Ale zawsze będziesz mieć tę miłość przy sobie."
Wes, Wietrzne Miasto i lekcje życia
Tytuł i koncepcja są proste: jeden miesiąc = jedno miasto i jeden klient.
Styczeń: Słoneczne Malibu.
Luty: Deszczowe Seattle.
Marzec: Wietrzne Miasto, czyli Chicago.
"Świetna robota. Z początku myślałem, że to będzie porno, ale to nie ma z nim nic wspólnego."
Mia podróżuje, zarabia pieniądze na spłatę długu, ale też poznaje fascynujących ludzi. Najbardziej z trójki klientów polubiłam Wesa. To chyba najbardziej oryginalny bohater, z jakim zetknęłam się w ostatnich tygodniach. Autorka ma bardzo lekkie pióro, historię czyta się błyskawicznie, a bohaterowie są dynamiczni i charakterystyczni. Co ważne – z każdego miesiąca można wyciągnąć jakąś lekcję. Między wierszami ukryte jest przesłanie, które każda miłośniczka książek bez trudu odszyfruje.
Werdykt: Solidarność jajników
Książka pozwala nam przenieść się w trzy różne zakątki USA i eksplorować uczucia bohaterów. Gdy skończyłam czytać, czułam nostalgię, która nie opuszcza mnie do teraz. Jestem niesamowicie ciekawa kolejnych przeżyć Mii. Nie wiem dlaczego – może to taka wrodzona solidarność jajników – ale bardzo jej dopinguję. Chcę, żeby osiągnęła cel i w końcu zaznała szczęścia, bo jak przystało na silną kobietę, znosi naprawdę wiele, aby uchronić ukochane osoby (nawet jeśli ten ojciec na to średnio zasługuje...).
Podsumowując: "Świetna" to za mało powiedziane. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po „Dziewczynę na miesiąc”. Zakochacie się już od pierwszej strony.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)
Nie ciągnie mnie mocno do tej książki, ale nie mówię jej nie
OdpowiedzUsuńA szkoda, bo przyznaję naprawdę warta zajrzenia :) To super, że nie zamykasz się na nią, mam nadzieję, iż ją kiedyś przeczytasz :)
Usuń