"To nie wiatr pędzi, tylko my."
Powrót do Hurricane: Charlie i jej demoniczna przeszłość
Sercem tej nietuzinkowej opowieści są bohaterowie. Charlie wraca do rodzinnego miasteczka po dekadzie i choć początkowo poznajemy ją jedynie pobieżnie, szybko okazuje się niezwykle bystrą i charakterną postacią. Nie jest to jednak typowa, niezniszczalna bohaterka; bywa rozkojarzona i targana silnymi emocjami, co czyni ją postacią uderzająco autentyczną. Jej ekipa z dzieciństwa to równie barwna grupa – od milczków po typowych buntowników. Choć ich drogi rozeszły się lata temu w cieniu tragedii, teraz muszą wspólnie stawić czoła makabrycznym wspomnieniom, które ożywają w murach starej pizzerii.
"Zwariowałeś? - zawołała przestraszona Jessica."
Kryminał w cieniu morderczych maskotek
Pod względem fabularnym autorzy zaserwowali nam solidny dreszczowiec z wyraźnym wątkiem śledztwa. Całość skupia się wokół restauracji Freddy’ego Fazbeara – miejsca, które z dziecięcego raju zmieniło się w scenę porwań. Śledzenie tego, jak bohaterowie na nowo odkrywają sekrety sprzed lat, nie pozwala na moment znużenia. Choć fani znający teorię gier mogą domyślić się pewnych wątków, ogólna konstrukcja opowieści trzyma w napięciu do ostatnich stron. Dynamiczne tempo i specyficzny, ponury humor sprawiają, że to coś znacznie więcej niż zwykłe „czytadło”.
"- A co innego nam pozostaje? - odparł spokojnie John."
Lekki styl i finałowy nokaut
Zżerała mnie ciekawość, jak poradzi sobie autorski duet Cawthon i Breed-Wrisley. Okazało się, że ich współpraca zaowocowała wyjątkowo płynnym i przystępnym stylem. Przez historię przelatuje się błyskawicznie – ja pochłonęłam ją w jeden wieczór. Zapomnijcie o ciężkim, męczącym języku; dostajemy sprawnie napisaną opowieść, która perfekcyjnie buduje gęstą atmosferę. Wisienką na torcie jest absolutnie szokujący finał. Autorzy wykazali się ogromnym sprytem, serwując zakończenie, którego kompletnie nie przewidziałam.
Werdykt: Horror, który warto poczuć na własnej skórze
Podsumowując, to lektura obowiązkowa nie tylko dla graczy, ale dla każdego fana mrocznych thrillerów. „Srebrne oczy” udowadniają, że literackie rozwinięcie znanej marki może stać na naprawdę wysokim poziomie.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze
!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Uwielbiam FNAF <3 Dlatego jestem tej powieści bardzo ciekawa :D
OdpowiedzUsuńW takim razie nie mogę się doczekać twoich wrażeń <3 :D
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Niestety nie czytam takich książek :(
OdpowiedzUsuńSzkoda, może kiedyś dla eksperymentu sięgniesz :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Nie słyszałem o książce i mimo, że czytanie horrorów niezbyt do mnie przemawia [z racji obrazowania sbie tych wszystkich mocniejszych scen, dokładnego obrazowania], jednak nakłoniłaś mnie do przybliżenia sobie jej znajomości. I to mimo wcześniejszych obaw iż książka to "skok na kasę", od osób którzy znają/grali w tę produkcje.
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o ekranizacje książkowe to ostatnio zauważam powolny acz regularny wzrost jakościowy. Nadal są to produkcję w większści dla osób które przeczytały wcześniej książkę gdyż jest oś czasowa jest zmielona niczym kotlet mielony. Ale najważniejsze, że progres jest ;)
Pozdrawiam
Mam nadzieję w takim razie, że jak przeczytasz to będę miała okazję zapoznać się z twoją recenzją :)
UsuńTo fakt ostatnio jest trochę lepiej, choć nie będę zachwalać żeby nie było potem klapy :) To fakt, to jest najważniejsze :)
Pozdrawiam ciepło,
Sara
Mimo, że wiele lat gram a raczej grałam w gry komputerowe, nie wciąga mnie jakoś ta książka. Jednak wiem komu mogę ją polecić :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńW sumie to nie jest taka zła, ale nie każdemu może się podobać :)
UsuńTo fajnie, czekam na wrażenia tej osoby :)
Pozdrawiam ciepło,
Sara
Słyszałam o tej książce i zaintrygowała mnie fabuła, tylko nie wiem czy mogłabym się wciągnąć w historię, pozdrawiam, Asia z ucztadlaaduszy.blogspot.com
OdpowiedzUsuńMyślę, że by ci się spodobała, to lekka książeczka więc nawet jeśli okazałaby się gniotem to czyta się szybko :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Jako że nie jestem w stanie obejrzeć choćby jednego odcinka powiązanego z tą grą (co wiąże się z tym, że sama nie zaryzykuję spędzić z nią trochę czasu sam na sam), dlatego też książka nie stanowi mojego obiektu westchnień. ;)
OdpowiedzUsuńBLUSZCZOWE RECENZJE
Ojej szkoda, choć nie wszystkie książki trafiają w nasze gusta :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Niestety nie moja bajka ;) Nie mój gatunek po prostu ;)
OdpowiedzUsuńA tam, znajdą się inne, które na pewno przyciągną twoją uwagę :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Nie jestem fanem gier, ale recenzja mnie bardzo zaintrygowała.
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś się skuszę :-)
Pozdrawiam :-)
Czekam w takim razie na twoje wrażenia :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Nie mój gatunek niestety.
OdpowiedzUsuńZdarza się i tak :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Horror/kryminał brzmi obiecująco :)
OdpowiedzUsuńNie jestem pewna czy dobrze zinterpretowałam, ale miejmy nadzieję, że tak i cię wciągnie :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Niestety bardzo nie dla mnie ;( nawet nie znam nikomu komu mogłabym polecić :
OdpowiedzUsuńNie szkodzi, zdarza się i tak, że książki nie trafiają w nasze gusta :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Nie miałam pojęcia, że powstała ta książka. Kiedyś namiętnie oglądałam grających youtuberów :D sama raczej bym nie spróbowała w to grać, ale przeczytać? Czemu nie :)
OdpowiedzUsuńBook Beast Blog
Też dowiedziałam się totalnie przez przypadek :D Widać nie jestem sama, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)
UsuńPozdrawiam ciepło,
Sara
Książka jest bardzo hmmm... interesująca.
OdpowiedzUsuńOpis jest bardzo ciekawy, być może przy następnych książkowych zakupach skuszę się na tę pozycję.
Co do gier, jedyną grą w jaką kiedykolwiek grałam są simsy ;D
Pozdrawiam!
Będę obserwować bloga, bo nie mogę się doczekać twoich wrażeń :)
UsuńNie bój się, ostatnio też mogę się pochwalić tylko simsami xd
Pozdrawiam ciepło,
Sara
W grę grałam kiedyś, a o książce nie miałam bladego pojęcia! Dzięki za info :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Dominika z Zaczytana D