" -Tak, tato. Boże. Jestem odpowiedzialną dorosłą osobą.
-Wczoraj puszczałaś piosenki z filmów Disneya. I śpiewałaś przy nich.
-Odpowiedzialną dorosłą osobą. A teraz wychodzę."
Egzamin z dojrzałości (i miłości)
Fabuła skupia się na Elle, która wkracza w dorosłość. Ostatnia klasa liceum, widmo matury i – co najtrudniejsze – związek na odległość. W poprzednich tomach Elle potrafiła mnie irytować, ale tutaj przeszła pozytywną metamorfozę. Wydoroślała, stała się bardziej wyrozumiała i (wreszcie!) zaczęła myśleć o konsekwencjach. Oczywiście, nadal zdarzają jej się momenty "nadinterpretacji" faktów i bywa uparta, ale jej dylematy stały się bardziej życiowe i zrozumiale. Autorka pogłębiła jej portret psychologiczny, dzięki czemu łatwiej było mi się z nią utożsamić.
Bracia Flynn pod lupą
Z braćmi mam w tej części problem.
Lee – najlepszy przyjaciel Elle przez połowę książki zachowywał się fatalnie. Był opryskliwy, egoistyczny i momentami działał mi na nerwy jak mało kto. Nie tak zachowuje się "bratnia dusza". Na szczęście pod koniec wraca stary, dobry Lee, ale niesmak pozostał.
Noah – mój ulubieniec z pierwszego tomu tutaj stracił sporo punktów. Z charyzmatycznego chłopaka zmienił się w kogoś, kto zataja prawdę. Nie znoszę braku szczerości w związkach, a jego uniki i niedopowiedzenia mocno nadszarpnęły moje zaufanie do tej postaci. Co gorsza, pojawia się w książce dość epizodycznie, przez co czułam spory niedosyt.
Książka kontra Film
Muszę to zaznaczyć wyraźnie: zapomnijcie o filmie z Netflixa. Książka i ekranizacja to dwie zupełnie inne bajki. Wersja kinowa zmieniła lub pominęła mnóstwo wątków, które w powieści budują głębię relacji. Jeśli oglądaliście film i myślicie, że znacie tę historię – jesteście w błędzie. Książkowy pierwowzór wypada tu zdecydowanie korzystniej i logiczniej.
"Czuję się dotknięty. Może powinienem walnąć pięścią w ścianę i zapalić szluga, żeby ci to udowodnić. Popędzić dokądś motorem i wdać się z kimś w bójkę. Machnąć... bo ja wiem, wywalić z domu wszystkie kwiatki doniczkowe. Mama by się o to wściekła. Prawdziwy twardziel."
Relacje bez filtra
To, co kupiło mnie w tej historii, to autentyczność. Bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, kłócą się i zachowują chaotycznie – dokładnie tak, jak nastolatkowie wchodzący w dorosłość. Styl Reekles jest prosty i lekki, idealnie skrojony pod młodzieżowego odbiorcę. Dzięki temu przez te sercowe rozterki po prostu się płynie. Mimo że fabuła nie jest jakoś wybitnie skomplikowana, emocjonalny rollercoaster sprawia, że nie sposób się nudzić.
Wizualnie okładka pasuje do serii, choć (jak zawsze w takich przypadkach) wielka, "wdrukowana" naklejka Netflixa psuje estetykę.
Werdykt: Lepsza niż jedynka
Reasumując, „Na odległość” to bardzo udana kontynuacja. Rzadko zdarza się, by drugi tom był lepszy od pierwszego, a tu mamy taki wyjątek. To opowieść o sile przyjaźni i trudnej sztuce utrzymania relacji na dystans. Mimo irytującego zachowania chłopaków Flynn, bawiłam się świetnie.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)




Komentarze: