"Kiedy deszcz obmywa świat z jego grzechów, łudzi się, że dzięki temu one wszystkie znikną."
Galeria poturbowanych dusz
Na pierwszy plan wysuwają się postacie, które są zaskakująco wyraziste. Autorka zaserwowała nam prawdziwą menażerię osobowości, z których każda dźwiga bagaż traum. Nadia, szkolna prymuska, na pozór twarda zawodniczka, w środku okazuje się osobą kruchą, która przebojowością maskuje zagubienie. Weronika to z kolei jej przeciwieństwo – niepokorna dusza, złodziejka z ciętym językiem i sprytem, która potrafi o siebie zadbać. Ciekawym punktem jest też Oskar, wrażliwiec, którego siostra Alicja jawi się jako tajemnicza, eteryczna zagadka. Mam słabość do tak zróżnicowanych grup bohaterów, bo to właśnie ich emocjonalne rozedrganie napędza tę historię.
Chaos w Krainie Czarów
Fabuła, rozpięta między realną Jawą a Miastem Grzeszników, pędzi na złamanie karku. Nie ma tu mowy o nudzie, bo dzieje się naprawdę dużo. Niestety, ta dynamika ma swoją wysoką cenę. Autorka rzuca nas w ten alternatywny świat bez spadochronu – zabrakło jasnego wytłumaczenia zasad rządzących tą rzeczywistością. Zostajemy wrzuceni w sam środek akcji, jakbyśmy mieli instynktownie wiedzieć, co, jak i dlaczego funkcjonuje. To budziło we mnie sporą irytację.
Sporym problemem okazał się też narracyjny bałagan. Momentami gubiłam się w tym, kto aktualnie mówi lub myśli, a konieczność cofania się w tekście, by ustalić perspektywę, skutecznie wybijała mnie z rytmu czytania.
Potencjał kontra wykonanie
Mimo tych uwag technicznych, autorka ma lekkie i przyjemne pióro, dzięki czemu książkę czyta się ekspresowo. To taki typowy, niezobowiązujący tytuł na jeden wieczór. Ciekawość finału pchała mnie do przodu i tu muszę przyznać duży plus: zakończenie jest naprawdę zaskakujące i w pewnym stopniu rekompensuje wcześniejsze zgrzyty. Nie mogę jednak przymknąć oka na korektę, która pozostawia wiele do życzenia – liczne literówki potrafiły skutecznie zepsuć imersję.
Werdykt: Świetny pomysł, surowe wykonanie
Niewykorzystany świat: Fascynująca wizja Miasta Grzeszników traci przez brak wyjaśnień i world-buildingu.
Techniczne braki: Chaos w narracji i błędy redakcyjne obniżają komfort czytania.
Mocny finał: Zakończenie ratuje ocenę i pokazuje, że autorka ma potencjał na przyszłość.
Reasumując, jest to debiut na duży plus za pomysł, ale ze sporym minusem za realizację. Brakowało tu konsekwencji i solidnej redakcji, choć postacie i finał sprawiają, że nie żałuję czasu poświęconego na lekturę. Polecam, jeśli szukacie czegoś niebanalnego i jesteście w stanie wybaczyć debiutantce potknięcia.

Sara Kałecka
Popkultura pod lupą. Łączę światy: od romantasy po literaturę faktu, od RPG po The Sims. Szczere opinie, które oszczędzą Twój czas i portfel.💰
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)

Komentarze: