Niemożliwe staje się możliwe, możliwe staje się pożądane, a pożądane staje się wszechobecne.
Czy wszechświat może znajdować się w pudełku, do którego ścianek ludzkość nie dała rady jeszcze dotrzeć?
A co jeśli nasze życie to symulacja?
A jeśli żyjemy tylko w skonstruowanym przez kogoś programie?
Dla tych, co oglądali film Matrix albo niektóre z odcinków serialu Czarne lustro, przedstawiona wizja może przerażać. Autor też nie omieszkał ominąć tego tematu, choć jest on poruszony w niewielkim stopniu.
Andrew Pontzen skupia się przede wszystkim na rozwoju technologicznym, który umożliwił badaczom zgłębianie tajemnic wszechświata. Wiele wątków dotyka symulacji jak choćby przewidywanie pogody, określanie trajektorii obiektów w kosmosie, czy też przeszłości. Ukazuje również ograniczenia komputerów i możliwość pomyłki.
✰ Książka napisana jest w przystępny sposób. Nie ma tu trudnych rozdziałów. Oczywiście - skupienie to podstawa, jednak autor bezboleśnie wprowadza nas w świat fizyki i przedstawia ją jako coś wpływającego na naszą rzeczywistość, a nie kolejną abstrakcyjną rzecz z podręczników szkolnych.
✰ Skupia się przede wszystkim na ludziach i ich drodze do niesamowitych odkryć z których korzystamy również dzisiaj. Nie jest to opowieść kolorowa - ogromna ilość czasu poświęconego na eksperymenty, które nierzadko okazywały się błędne lub tak bliskie prawdy, że musiały czekać lata, aby ktoś po nie sięgnął i udoskonalił.
Jeśli ktoś zaczytuje się od czasu do czasu w książkach o podobnej tematyce, może odczuć pewną monotematyczność - o czarnych dziurach i horyzoncie zdarzeń, teorii strun, krawędziach wszechświata - mam wrażenie, że czytam to któryś raz. Jest to z jednej strony utrwalanie skomplikowanej wiedzy, a z drugiej poczucie jakby wiele tytułów było złożonych z niewielkiej ilości materiałów.
Andrew Pontzen stara się umieścić sporą część tej książki w tytułowym pudełku. I udaje mu się to, ponieważ skupia się na tym jak działają komputery i w jaki sposób ułatwiają pracę badaczom oraz jak szybko są w stanie obliczać zmienne, które człowiekowi zajęłyby zbyt dużo czasu.
Czy mamy uwierzyć, że te wszystkie cuda dostrzegane przez nas na niebie, można umieścić w komputerze? Być może dane będą, jednak większość z nas zachwyca to, co widać na niebie.
Pozycja nie daje prostych odpowiedzi, a bardziej ukazuje jak wiele jest jeszcze do odkrycia. Przedstawia możliwości, które daje nam technologia, a także pobudza ciekawość do tego, co można jeszcze zbadać i odkryć. Dzisiaj nie wiemy, które z teorii zostaną obalone, jednak z pewnością zmiany w postrzeganiu wszechświata nastąpią.
Jest to książka zarówno dla pasjonatów fizyki i kosmosu jak również osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tą tematyką. Dla mnie osobiście powiewała trochę przeczytanymi pozycjami, co odbierało mi ekscytację z kolejnych rozdziałów, jednak jeśli Wy nie boicie się trudnych pytań bez jednoznacznych odpowiedzi, to jest to tytuł, po który warto sięgnąć.
Pozdrawiam, Klaudia ❤

Klaudia Cybulska
Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖
Więcej o autorze

!["PYŁ" [Ostatni tom trylogii "SILOS] Hugh Howey](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnioki9EQ7mjpbDgGRjl8oQWSfTc48RgQmrIhkV4HrRCxY8PkjmueEP4G_rxCzs7UYlZT1uUAQ_XCfbTK8esKskb9Wfa7o41zaPVJnKzvC5yZgQgUkBaOmbctATu9j8S0yTfxR_Yiyn53B/s640/80509085_2470876029897331_4180066453996699648_n.jpg)


Komentarze: