Szukam zakładki...
"Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos" Tom Wolfe

"Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos" Tom Wolfe

2/03/2026
Emocjonalny reportaż o programie Mercury: fascynujący, momentami rozwlekły, bardziej jak powieść niż literatura faktu, ale wciągający.


Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos

Tom Wolfe, 2025 | Reportaż

Wydawnictwo Zysk i S-ka 512 stron, 8 godz. 30 min.
Przyjechali tutaj, do miasta, w którym zawsze działy się najważniejsze rzeczy, i przywieźli ze sobą to nienazwane i nienazywalne coś. Może właśnie po to Nowy Jork istnieje? Może istnieje po to, żeby wysławiać tych, którzy coś w sobie mają, bez względu na to, czym to coś jest? A to, co tkwiło w nich, biło na łeb wszystko inne, bo wszyscy na to reagowali, bo chcieli się o to otrzeć, poczuć ten specyficzny dreszczyk, zmrużyć oczy w świetle jaskrawych reflektorów.
O tak, prymitywne to i nader głębokie zarazem! Tylko piloci to coś w sobie naprawdę mieli. Podbijali tym caluteńki świat, a nikt nie wiedział, jak się to coś nazywa.

 
Gdy ziemia nie wystarcza 

Reportaż o kowbojach, którzy polecieli w kosmos, to historia w której człowiekowi nie wystarczyła ziemia i woda. To opowieść o ludziach, którzy chcieli wzbić się w przestworza, być pierwszymi ludźmi, którzy dotrą poza granicę możliwości i ją przesuną - tym samym torując drogę dla przyszłych powietrznych wędrowców.
Książka skupia się na pierwszym amerykańskim programie kosmicznym Mercury, której celem było umieszczenie człowieka na orbicie okołoziemskiej i sprowadzenie go bez szwanku z powrotem na Ziemię.

Książka "Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos" na tle nocnego nieba. W tle widać księżyc w pełni za chmurą

Zanim jednak dochodzi do samych misji poznajemy ludzi, którzy mają w nich uczestniczyć. Poznajemy też ich rodziny, codzienność, emocje towarzyszące im podczas kolejnych zmagań, gorycz porażki i błędy, które niektórych kosztowały życie.

Czy to jeszcze reportaż, czy już powieść? 

🌍 Nie można zarzucić książce, że jest nudna. Choć momentami się dłuży i wydawałoby się, że niektóre fragmenty można byłoby pominąć, nie wytracając jednocześnie przyjemności z historii.

🌍 Styl pisania autora bardziej przypomina prelekcje na które ktoś się załapał i postanowił spisać wszystko, co usłyszał. Nie ma tutaj suchego języka faktów, a pełną emocji przygodę.

☁ Przez tak emocjonalny język, trudno dopatrzeć się tutaj literatury faktu/reportażu.  Czy można powiedzieć, że autor delikatnie odleciał?

☁  Brak jakiejkolwiek bibliografii utrudnia spojrzenie na tytuł jako coś rzetelnego. 

Co nam z tego przyszło? 

Najlepiej by było, gdyby potraktować całość jak temat, którym Tom Wolfe jest na tyle zainteresowany, że potrafił z uzyskanych informacji i wtrąceń emocjonalnych, stworzyć zgrabną powieść.

Nasi kowboje ukazani są jak ludzie z krwi i kości, którym nie brak ambicji do tego aby sięgać po to, co na pierwszy rzut oka wydaje się nieosiągalne. Z drugiej strony pojawiają się obawy rodziny i strachem przed nieznanym, co jest zdecydowanie bliższe czytelnikowi. 
Jest to też niecodzienna lekcja w czasach, gdzie świat wstawał z kolan po drugiej wojnie światowej. Z jednej strony zupełnie nowa rzeczywistość, z drugiej Zimna Wojna, które cechowały się przede wszystkim wyścigiem zbrojeń, ale również o palmę pierwszeństwa w dominacji eksplorowania kosmosu.

Mimo początkowych obaw, tytuł okazał się wciągający. Natomiast momentami materiał mógłby zostać ucięty dla dobra czytelników, którzy bawiliby się równie dobrze (a nawet lepiej!) gdyby podarowano sobie przynajmniej pięćdziesiąt niewiele wnoszących stron.

Pozdrawiam, Klaudia 🟊

Klaudia Cybulska

Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖

Więcej o autorze

Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz