Szukam zakładki...
'Wiedźmie drzewo" Tana French

'Wiedźmie drzewo" Tana French

10/03/2026

 

Miał być spokojny pobyt u wujka. Skończyło się na zwłokach, rodzinnych sekretach i grzebaniu w przeszłości. Toby ma przerąbane.

Wiedźmie drzewo

Tana French, 2019 | Kryminał, Thriller

Wydawnictwo Albatros 640 str. 10 godz. 40 min.

Cały ten Toby...

Nie jest to najnowszy tytuł, ale przykuł moją uwagę w zeszłym roku. W końcu udało mi się za niego zabrać i to dość sprawnie. Historia i klimat kojarzą mi się z jesienią, toteż idealnie na nadchodzące dni, aby jeszcze bardziej zatopić się w tej niepokojącej aurze.




Głównym bohaterem jest Toby - cholerny farciarz. Wszystko uchodzi mu na sucho, ma lubianą przez siebie pracę, jest w długoletnim związku, nie narzeka na brak przyjaciół... Jedna noc zmienia wszystko, gdy do jego mieszkania włamuje się dwóch mężczyzn i poważnie go uszkadza. Mężczyzna ma problemy zdrowotne i wyraźny zespół stresu pourazowego.
Gdy niedługo później dowiaduje się, że Hugo - jego wujkowi, zostało niewiele czasu, postanawia przeprowadzić się do rodzinnej posiadłości, żeby pomóc mu w codziennych czynnościach. Nikt nie spodziewa się, że w drzewie rosnącym za domem, zostaną znalezione ludzkie szczątki. Policja zaczyna węszyć, a Toby mimo problemów z pamięcią, musi powrócić do swojej przeszłości...

Psychologiczna anomalia

Jestem pełna podziwu względem autorki, która pierwsze 150/200 stron poświęciła niepozornemu wprowadzeniu nas w historię. Jakby to, do czego zmierzaliśmy było zaledwie wyrywkiem w codzienności - anomalią, która wybija wszystkich z rytmu. Na pozór niewiele się przez ten czas dzieje, jednak całość jest napisana w tak przyjemny sposób, że to zupełnie nie przeszkadza.

Mimo że lokalizacja jest dość ograniczona, bo znaczna część akcji toczy się w posiadłości i przylegającym ogrodzie, to przewija się tam sporo osób. Zbudowane są wiarygodnie i absolutnie nie ma im niczego do zarzucenia.
Sprawa kryminalna, która toczy się względem znalezionych zwłok nie budzi napięcia i strachu. Raczej psychologicznie manewruje po dostępnych opcjach i stopniowo odkrywa kolejne poszlaki. Dla osób zaczytujących się w tego rodzaju książkach, rozwiązanie pewnie prędzej czy później będzie oczywiste, choć autorka wprowadza również kilka elementów zaskoczenia. Nie ma dynamicznej akcji.

Warto

Toby w odbiorze początkowo jest przyjemną postacią, której ma się ochotę dopingować. Z biegiem rozdziałów tendencja ta zaczyna się zmieniać jak i on przeobrażać. Im więcej faktów otrzymujemy, tym jest gorzej...

Zagadkę udało mi się rozwiązać, choć pojawiło się sporo informacji, których się nie spodziewałam. Rozdziały leciały mi przez palce bardzo szybko, toteż mimo pokaźnych rozmiarów i zabiegania, pochłonęłam ją w kilka dni.

Przyjemne pióro i ciekawie prowadzona fabuła sprawia, że trudno się od niej oderwać. Po zakończeniu doszłam do wniosku, że nie jest to tytuł 'wow', ale na tyle ciekawy, że warto po niego sięgnąć.

Pozdrawiam, Klaudia ❤

Klaudia Cybulska

Pochłaniam wiedzę i historie. Na blogu znajdziesz szczere recenzje (od perełek po gnioty), relacje z podróży i szczyptę lifestyle’u. Wpadnij do mojego świata! 🌍📖

Więcej o autorze
Podaj dalej:

Karta Stałego Czytelnika

Nie pozwól, by umknęła Ci dobra historia. Zapisz się na powiadomienia.

Komentarze:

Zostaw komentarz
Tryb czytania
A+
A-